Słoneczka gwarantują dobry wypoczynek

System oceny usług turystycznych świadczonych przez wiejskie gospodarstwa ma coraz większe znaczenie dla turysty liczącego na udany wypoczynek na wsi. Są tego świadomi nie tylko goście zagraniczni, ale coraz częściej także krajowi.

Na razie 200 obiektów, na 10 tys. wszystkich gospodarstw agroturystycznych istniejących w Polsce, jest teraz sklasyfikowanych w systemie Kategoryzacji Wiejskiej Bazy Noclegowej. To wzorowany na zachodnich modelach system oceny obiektów turystycznych na wsi, które nie podlegają obowiązkowi kategoryzacji wynikającemu z ustawy o usługach turystycznych. Zarządza nim Polska Federacja Turystyki Wiejskiej „Gospodarstwa Gościnne” (PFTW).

Zasady to podstawa

Kategoryzację obiektu przeprowadza licencjonowany inspektor PFTW. Ewaluacji poddawane są: pokoje, domy, łazienki i usługi świadczone turystom. W rezultacie gospodarstwo turystyczne otrzymuje od jednego do trzech słoneczek, będących synonimem najwyższego standardu. System przydziela obiekty do jednej z dwóch kategorii:

  • wypoczynek u rolnika (wśród warunków są: posiadanie minimum trzech gatunków zwierząt i prowadzona produkcja roślinna lub/i zwierzęca)
  • wypoczynek na wsi.

Celem kategoryzacji jest:

  • podnoszenie jakości świadczonych usług w obiektach turystyki wiejskiej
  • rekomendacja i promocja obiektów poddanych ocenie kategoryzacyjnej.

Kategoryzacja jest dobrowolna, ale odpłatna. Gospodarstwa znajdujące się w bazie są okresowo kontrolowane przez inspektorów.

Wypoczynek u rolnika

Gospodarstwo rolne w Jeżowie Sudeckim w województwie dolnośląskim Agacie Wolak przekazali dziadkowie. Z mężem, Zbyszkiem, zajmują się nim od 1987 r. W 2001 r. spełnili swoje marzenie i uruchomili agroturystykę Pod Srebrną Górą. Mają 5 pokoi i apartamentów. – Dla mnie agroturystyka musi być silnie powiązana z gospodarstwem rolnym, od którego zaczynaliśmy – zaznacza Agata Wolak. Podobnie uważa Zbyszek, dyplomowany technik hodowca. – Naturalnie teraz moglibyśmy zrezygnować z części działalności, bo praca na roli jest ciężka, ale zależy nam, aby ludziom z miasta pokazać, jak się kopie ziemniaki, orze pole i sieje, oporządza zwierzęta. Należymy do Federacji i jesteśmy skategoryzowani, gdyż obliguje nas to do stałej dbałości o wysoki poziom usług. Mamy dwa słoneczka, bo trzy otrzymują tylko gospodarstwa dostosowane również do klientów niepełnosprawnych – dodaje. Wolakowie podają gościom własny chleb i wędliny, warzywa i owoce – produkty, których najwyższą jakość potwierdza certyfikat Agro Bio Test.

Agata i Zbyszek Wolakowie - rolnicy i właściciele agroturystyki

Agata i Zbyszek Wolakowie: Teraz moglibyśmy zrezygnować z części działalności, bo praca na roli jest ciężka, ale zależy nam, aby ludziom z miasta pokazać, jak się kopie ziemniaki, orze pole i sieje, oporządza zwierzęta

Oznaczone trzema słoneczkami Gospodarstwo Agroturystyczne U Flika w Dźwiniaczu Dolnym na Podkarpaciu od 22 lat zaprasza w Bieszczady. Dysponuje 19 miejscami noclegowymi. – Wypoczynek u rolnika oznacza pobyt w gospodarstwie, gdzie są zwierzęta, natomiast Wypoczynek na wsi tego już nie oferuje – bywają miejsca, gdzie nie ma nawet psa i kota, więc jaka to agroturystyka? – pyta właściciel Roman Glapiak, a zarazem inspektor PFTW. U Flika są konie, osły, kozy, barany, psy i koty. Co roku organizowane jest wielokrotnie wyróżniane w konkursach „Święto chleba”. Laureat wielu konkursów branżowych za swoją działalność otrzymał nagrodę Marszałka Województwa Podkarpackiego.

Gospodarstwo Agroturystyczne Owczarzówka w Męcinach w Małopolsce prowadzą Mieczysław i Dorota Owczarz. To ekologiczne gospodarstwo o powierzchni 15 ha i tradycyjnym profilu, zajmujące się hodowlą krów rasy polskiej, czerwono-białej. Posiada trzy słoneczka PFTW. Należy do stowarzyszeń Beskid Zielony oraz Turystyka i Agroturystyka Ziem Górskich. Położenie w otulinie Magurskiego Parku Narodowego stwarza okazję do obserwacji dzikich zwierząt na wolności, rowerowych czy pieszych wycieczek po lasach, a zimą do szusowania.

– Wystąpiliśmy o kategoryzację po to, aby podnieść prestiż – mówią jednym głosem Mieczysław Owczarz i Ryszard Ignatowicz z Agroturystyki Zamostowo. – Jest to też dowód naszych osiągnięć – dodaje Ignatowicz. Gospodarstwo Agroturystyczne Aliny i Ryszarda Ignatowicz znajduje się w Zamostowie w woj. lubuskim. Na gości czekają cztery sypialnie w osobnym domu z salonem, kuchnią i łazienkami z widokiem na jezioro, sad i karpnik. Latem zapraszają na sporty wodne, zimą na biegówki, a przez cały rok na dziczyznę i domowe nalewki. Mają pełną ptasich treli stronę przetłumaczoną na niemiecki, angielski i włoski. Zarówno Owczarzówka, jak i Zamostowo reprezentują kategorię Wypoczynek u rolnika.

Wypoczynek na wsi

– Mamy trzy słoneczka Federacji, czyli najwyższą kategorię, a działamy dopiero 3,5 roku – chwali się Katarzyna Siwiec, właścicielka Agroturystyki pod Jabłonią w Celejowie w województwie lubelskim. – Moim zdaniem kategoryzacja Federacji zaliczająca do rolników tylko posiadaczy zwierząt jest nieco krzywdząca. Uważam się za pełnoprawnego rolnika, choć poza dwoma psami nie mamy zwierząt, tylko gospodarstwo sadownicze. Mąż prowadzi je od 35 lat, ja – od ślubu, czyli od ćwierćwiecza. I choć to na razie była podstawa naszej działalności, coraz bardziej stabilnym filarem dochodowym okazuje się agroturystyka, gdyż okoliczne gospodarstwa sadownicze plajtują. My uprawiamy głównie jabłka, a także gruszki i aronię. Agroturystyka stanowi spełnienie moich marzeń. Mamy pięć pokoi z łazienkami i osobnymi wejściami, profesjonalne warsztaty sadownicze, regionalne przysmaki opatrzone Certyfikatem Produktu Lokalnego, wypożyczamy rowery i zachęcamy do zwiedzania okolic, bo Celejów położony jest między Puławami a Kazimierzem Dolnym – dodaje.

„Raj na ziemi, Egipt się przy Was chowa”, „zasługujecie na pięć gwiazdek, a nie tylko trzy” – tak piszą goście o najwyżej skategoryzowanym przez Federację Domku na Górce w Zawadach Oleckich na Warmii i Mazurach. Trzy słoneczka ma też pobliski Pensjonacik pod Tulipanem. Oba przysposobione własnym sumptem z gospodarstw rolnych, oferują po sześć miejsc noclegowych, a ich właścicielami są Anna i Robert Maluchnikowie, którzy przyjechali tu z Warszawy. – Proponujemy warsztaty ceramiczne i nasze wyroby do nabycia w sklepiku z rękodziełem, gdzie wystawiamy nasze wyroby z ceramiki i drewna, korzystanie z uroków jeziora i gorącej bani. Na życzenie organizujemy plenery malarskie i fotograficzne – opowiada Anna Maluchnik. Oba gospodarstwa znalazły się w kategorii Wypoczynek na wsi.

Dlaczego nie?

– Nie jestem kategorycznie przeciwny kategoryzacji, ale uznałem, że występowanie o nią do Federacji nie jest nam potrzebne – mówi Krzysztof Przyłucki, właściciel Folwarku Łękuk w woj. warmińsko-mazurskim. – Goście nie interesują się specjalnie tym, czy ją mamy czy też nie. Natomiast nakład pracy, jaki musielibyśmy włożyć w dokonanie wszystkich formalności, nieco nas odstraszył – dodaje. Położony na skraju Puszczy Boreckiej obiekt ma zresztą trzy gwiazdki w kategoryzacji hotelarskiej, a od kilku sezonów zyskuje bardzo wysokie noty w platformach TripAdvisor i Booking.com, rekomenduje go portal MojeKonferencje.pl, ma certyfikat Rzetelna Firma i aktywnie bierze udział we wszystkich konkursach branżowych, zdobywając wyróżnienia i nagrody.

Podobnie w przypadku Agroturystyki Chutor-Gorajec: – Posiadamy kilka innych certyfikatów, jak Miejsce Przyjazne Rowerzystom Green Velo czy Blisko Natury, więc do tej pory nie zainteresowałam się możliwością kategoryzacji w Federacji – przyznaje Marina Sestasvili-Piotrowska, wraz z rodziną Piotrowskich prowadząca obiekt we wsi Gorajec z woj. podkarpackim. – Goście przyjeżdżają do nas z polecenia lub zachęceni stroną internetową i na ich brak nie narzekam. Nastawiamy się na rodziny z dziećmi. Oferujemy miejsce bezpieczne dla najmłodszych, bo wioska jest mała, więc ruch kołowy – minimalny. To idealne miejsce do spacerów po polach i lasach lub punkt wypadowy na wycieczki w kierunku Rzeszowa lub Zamościa – dodaje. Chutor jest też miejscem żywej tradycji. Wystarczy spojrzeć na lipcowe Folkowiska, które jest czymś więcej niż tylko festiwalem muzyki, kultury regionu i turystyki. To rozrastający się krąg przyjaciół, zjeżdżających tu co roku, w tym takich gwiazd, jak Andrzej Stasiuk, Jacek Podsiadło, Maciej Szajkowski, Dorota Wodecka, Taras Prochaśko i Jacek Kleyff.

– Nie jesteśmy rolnikami i nie jesteśmy agroturystyką, a raczej eko-pensjonatem, siedliskiem, dokąd ludzie zmęczeni miastem przyjeżdżają na wypoczynek w ciszy, ewentualnie mąconej tylko „hałasem” natury, dlatego też nigdy nawet nie myśleliśmy o kategoryzacji – tłumaczy Paulina Budzińska-Nava, właścicielka obiektu Plajny-Ogród Dobrych myśli we wsi Plajny w województwie warmińsko-mazurskim.

Kwatera godna zaufania

– Kategoryzacja przynosi ogromne korzyści – mówi Katarzyna Siwiec z Agroturystyki pod Jabłonią. – Goście kierują się tym, że poziom naszych usług sprawdzał inspektor Federacji. Certyfikat obliguje nas do utrzymywania wysokiego poziomu usług – wystarczy bowiem jedna skarga klienta, przypuśćmy na złamaną półkę w pokoju, a wtedy grozi nam obniżenie kategorii o jedno słoneczko – podsumowuje.

– Kategoria wyróżnia dane gospodarstwo spośród masy innych, jest gwarantem jakości kwatery, za którą pełną odpowiedzialność bierze Federacja – mówi Roman Glapiak z Agroturystyki U Flika. – Prawda jest taka, że niestety jeszcze u krajowych turystów nie odgrywa większej roli, natomiast dla gości zagranicznych jest to sprawa kluczowa. Nocujący u mnie cudzoziemcy od razu informują, że wybrali to miejsce, ponieważ jest skategoryzowane, a adres znaleźli na stronie Federacji – dodaje.

Same plusy

Listę korzyści uzupełnia Wiesław Czerniec, prezes Federacji. – Skategoryzowane obiekty mogą liczyć na znacznie większą promocję niż pozostałe. Figurują w naszych katalogach, serwisie agroturystyka.pl, agritourism.pl. Są popularyzowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polską Organizację Turystyczną na ich stronach internetowych, w materiałach promocyjnych, na targach w Polsce i za granicą oraz w konkursach – dodaje. Startującym w ostatnim projekcie POT „Na wsi najlepiej – 12 dobrych praktyk w turystyce wiejskiej” gospodarstwom agroturystycznym jury przyznało za kategoryzację dodatkowe punkty. Sprawdzone, a więc skategoryzowane gospodarstwa agroturystyczne zostały włączone do oferty kampanii „Odpoczywaj na wsi” realizowanej przez resort rolnictwa przy wsparciu POT i Federacji, a w rezultacie obecne na targach ITB w Berlinie, Seniormassan w Sztokholmie czy WTM
w Londynie.

Gospodarstwa skategoryzowane mogą też liczyć na fachowe doradztwo Federacji, która dodatkowo wskazuje je jako przykłady dobrych praktyk w mediach. Agroturystyki ze słoneczkiem są chętniej promowane przez samorządy lokalne, gdyż uzyskanie kategorii potwierdza wysoki standard wyposażenia i usług towarzyszących, dając urzędom marszałkowskim, starostwom czy gminom (które wydają katalogi czy tworzą stronę internetową) pewność, że objęte promocją obiekty rzeczywiście na nią zasługują. Stąd urzędy marszałkowskie województw małopolskiego i warmińsko-mazurskiego dofinansowały kategoryzację zainteresowanych gospodarstw. – Skorzystaliśmy z tej opcji, bo nie stać nas na nią było w normalnych warunkach – przyznaje Anna Maluchnik z Pensjonaciku pod Tulipanem i Domku na Górce. Bez wątpienia: – W przygotowywanych katalogach tych urzędów znajdą się wyłącznie gospodarstwa skategoryzowane, gdyż na poprzednie, w których umieszczono agroturystyki bez kontroli, narzekali turyści rozczarowani niskim poziomem ich usług – mówi prezes Czerniec.

Potrzebna kampania

W opracowanej przez PFTW strategii rozwoju i promocji systemu kategoryzacji przewidziano również szkolenia i wyjazdy studyjne dla właścicieli agroturystyk oraz inne narzędzia wsparcia. Na razie jednak brakuje środków na realizację tych zamierzeń. –Przydałaby się ogólnopolska informacyjna kampania promująca kategoryzację wśród turystów – zauważa prezes Czerniec. – Obecnie, gdy goście nie pytają o to, czy obiekt jest skategoryzowany, właściciele nie czują potrzeby, aby ich o tym informować – dodaje. A szkoda. Uświadomienie polskiemu turyście, że obiekt skategoryzowany jest synonimem udanych wakacji, mogłoby sprawić, że coraz więcej gospodarstw poddawałoby się ocenie. W ten sposób rosłaby jakość świadczonych usług, a w rezultacie zwiększałaby się ich klientela i zyski.

Pozostaje też kwestia prostego zdefiniowania samego pojęcia agroturystyki, gdyż rozbieżność jego pojmowania rodzi nieporozumienia, rzutując na niską frekwencję w kategoryzacji. Lepiej, żeby był u nas jeden dobry system, niż kilka różnych i konkurujących o tego samego klienta. O tym, że warto się kategoryzować, świadczą choćby laureaci z dwóch kategorii konkursowych: Wypoczynek u rolnika i Wypoczynek na wsi. To najlepsza rekomendacja.

Anna Kłossowska

Wszystkie opisane gospodarstwa to uczestnicy konkursu POT „Na wsi najlepiej – 12 dobrych praktyk w turystyce wiejskiej”.